czwartek, 8 lutego 2018

Są tacy, co lubią biegać. I tacy, co lubią liczyć. Są też tacy, co lubią mówić wiersze. W naszej klasie jest ich całkiem sporo. Kto chce się nauczyć wiersza na konkurs? Ja! Ja!  Ja! Ale potem okazało się, że to wcale nie takie łatwe, z tym wierszem. Trzeba go sobie znaleźć. Taki o porze roku. I o wakacjach też można. A jak się go zajdzie, trzeba się go nauczyć. Na pamięć! No i okazało się, że tu ktoś zapomniał, tu ktoś nie zdążył, tu ktoś już nie chce. Zrobiło się nas mniej, ale tylko trochę. Ci, co pamiętali, powiedzieli wiersz przed całą klasą. Pięknie! A potem przyszedł TEN dzień. 7 lutego. Wszyscy poszliśmy do biblioteki posłuchać, jak inne dzieci mówią wiersze. A wierszy było mnóstwo! I wszystkie powiedziane pięknie i odważnie. Bo to odważnym trzeba być, żeby tak powiedzieć wiersz przed całą salą. Jedni lubią liczyć, inni śpiewać. A jeszcze inni lubią mówić wiersze. 

środa, 7 lutego 2018

Mniamniuśne koreczki

A we wtorek to było tak, że przynieśliśmy do szkoły pełno jedzenia. Były małe pomidorki, ogórki i papryka. Były też oliwki, winogrona i nawet banan i suszone śliwki. Mieliśmy chleb, ser i kawałki mięsa. I pełno małych wykałaczek.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Pełna kulturka

Aleśmy się pochorowali! Nasza klasa zrobiła się malutka, nawet pani na jakiś czas zniknęła. Za to mieliśmy wtedy różnych nauczycieli, nawet nowych poznaliśmy. I wszystkich nauczyliśmy, jak to jest w naszej klasie. Co wolno, a czego nie. Bo my już wszystko wiemy, nawet gdzie co jest! Dobrze, że nauczyciele mają nas i możemy im pomóc. A jak nasza pani do nas wróciła to strasznie dużo zadawała pytań. A to robiliście? A co pamiętacie? A kto przypomni? A my wszystko pamiętaliśmy, co robiliśmy z innymi. A w sklep się bawiliście? Nie zdążyliśmy! I zaraz dokończyliśmy przygotowywać swoje sklepiki, nawet pieniądze swoje wyprodukowaliśmy. A jak skończyliśmy, to mogliśmy chodzić do tych naszych sklepików i robić w nich zakupy. W niektórych nawet kolejki były. Największa była w cukierni. A pani tylko chodziła i słuchała, jak liczymy i wydajemy pieniądze i czy jest dzień dobry, poproszę, dziękuję i do widzenia. W sklepikach była pełna kulturka!

piątek, 19 stycznia 2018

Na sanki!

Jakie to szczęście, że znów spadło trochę śniegu! I, że obok naszej szkoły jest taka górka do zjeżdżania na sankach. Umówiliśmy się z panią, ze w czwartek lub piątek idziemy na sanki. I, że śnieg ma wtedy być. I śnieg posłuchał! Był! Poczekał, aż pozjeżdżamy i... następnego dnia stopniał!

piątek, 12 stycznia 2018

Badamy - odkrywamy

Znów jazda autobusem: trzeba było pilnować partnera z pary, iść po chodniku spokojnie a nie biegiem. Pani ciągle wołała: "Dziura! Zaklejamy dziurę!" jak nam się grupa rozeszła. Jakbyśmy byli serem szwajcarskim. W autobusie nie mogliśmy przeszkadzać innym pasażerom, choć tyle spraw jest do omówienia, mieliśmy słuchać tego, co mówią panie, żeby wysiąść we właściwym momencie. I ciągle byliśmy liczeni. W kółko.

wtorek, 19 grudnia 2017

Śnieg!

Siedzimy sobie, jak to my. Czytamy, wycinamy, kleimy. Bardzo staramy się skupić. Jest wesoło, bo przecież niedługo święta, choinka. Tylko śniegu by się przydało trochę. Byłoby milej, już nie tak szaro. I weselej, bo kto nie lubi śniegu!
Tak sobie siedzimy, pracujemy. Nagle ktoś woła: "Patrzcie! Pada!" Pada. Ale co? Z nieba lecą białe puszki! I jest ich coraz więcej!
"Pani Ago! Idziemy?"

Są tacy, co lubią biegać. I tacy, co lubią liczyć. Są też tacy, co lubią mówić wiersze. W naszej klasie jest ich całkiem sporo. Kto chce ...