czwartek, 2 listopada 2017

Straszną miną i światłem




Najpierw było pytanie koleżanki: - Proszę Pani, a będziemy mogli się przebrać na Halloween?
Potem było pytanie pani Agi: - Co o tym myślicie? 
A potem to już tylko: tak! Tak! Będziemy się przebierać! Będziemy chodzić po mieszkaniach i prosić o cukierki! Przyniesiemy słodycze! Obejrzymy straszny film! Taaaak! Mina pani Agi nie byłą taka szczęśliwa jak nasze. Zaczęły się rozmowy: To tak, to chętnie, ale to... A może to? A może tak?
Pani obiecała powiadomić o naszej decyzji rodziców. Czekaliśmy na wtorek.

piątek, 29 września 2017

Potwór z pazurami


Trochę mieliśmy dziś stracha. Były krzyki, piski, ostre pazury, zęby, dzioby. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Piątek, 29 września. Śniadanie wcześniej. Mamy dużo czasu - mówi pani Aga, a nawet nie czyta nam o jeżu Jerzym. I pobawić się nie da. Znów są emocje, ciągłe pytania czy jak wziąłem dwa śniadania, to dobrze. A ja nie mam piórnika. A ja mam założyć kurtkę? A ja nie mam biletu na autobus. Jak to nie ma lekcji? Takie, zwykłe sprawy.

środa, 27 września 2017

Szkoła dla dużych





Środa, 27 września. Śniadanie nieco wcześniej niż zwykle. Do szkoły wzięliśmy ze sobą tylko małe plecaki ze śniadaniem i bilety na autobus, ale potem okazało się, że bilety nie są nam potrzebne. Bo nie i już. Ale potem już podobno będą, bo będziemy za duzi. Więc dziś bez biletów. Potem szatnia, ustawiamy się parami razem z klasą 1a. Idzie z nami też pani Danusia z 1a, pan Szymon z brodą i znana już nam pani Asia.

poniedziałek, 11 września 2017

Początki

Jest nas piętnaścioro: osiem dziewczyn i siedmiu chłopaków. Do tego pani. Razem szesnaścioro.
Wszyscy razem jesteśmy klasą, grupą. Pracujemy w klasie, z drzwiami i oknami. Na naszych drzwiach wisi numer 3 i oznaczenia 1b. To my.

poniedziałek, 4 września 2017

Zaczynamy!












Stało się.
Najpierw wstać rano, o ile z nerwów można było spać, potem zjeść śniadanie, ubrać się wyjątkowo elegancko, uczesać. Przed szkołą gwarno, witają się ze sobą znajomi rodzice, dzieci. My też już mamy tu swoich znajomych - kilka dni temu poznaliśmy się bliżej na spotkaniu integracyjnym w Folwarku Konnym Hermanów. Rozpoznajemy twarze, ale wielu z nas jeszcze brakuje odwagi by podejść i się swobodnie przywitać.

Straszną miną i światłem

Najpierw było pytanie koleżanki: - Proszę Pani, a będziemy mogli się przebrać na Halloween? Potem było pytanie pani Agi: - Co o ty...